W dniach 11–13 lutego 2020 r. w Centrum Kongresowym IOR-PIB oraz hotelu Novotel odbyła się jubileuszowa 60. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu. Udział w Sesji wzięło ponad 500 osób, w tym przedstawiciele Unii Europejskiej, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa, inspektoratów wojewódzkich, władz lokalnych, przedstawiciele firm chemicznych, a przede wszystkim praktycy, doradcy i młodzi naukowcy. Tegorocznym sponsorem Sesji była firma Syngenta, a patronat honorowy objął Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Jan Krzysztof Ardanowski oraz Marszałek Województwa Wielkopolskiego – Marek Woźniak. W dniu uroczystego otwarcia wręczono liczne odznaczenia państwowe, a obrady uświetnił występ zespołu pieśni i tańca Łany.
Wizja młodych
W tym roku dyrekcja Instytutu Ochrony Roślin – PIB zaprosiła do czynnego udziału w Sesji uczniów szkół rolniczych, którzy uczestniczyli w konkursie „Integrowana ochrona roślin – wizja młodego pokolenia”. Finaliści konkursu mogli zaprezentować swoje prace, a najlepsi otrzymali wyróżnienia i nagrody. W taki sposób Instytut Ochrony Roślin chce promować naukę oraz zachęcać młodych ludzi do zainteresowania się rolnictwem.
Swój panel mieli również młodzi naukowcy, którzy spotykają się na Sesji już po raz kolejny. W tym roku przeważała tematyka molekularna. Młodzi naukowcy wdrażają w swoich badaniach najnowsze osiągnięcia techniczne, często dorównując najlepszym na świece. Spotkanie to daje możliwość wymiany poglądów, tworzenia nowych zespołów badawczych i rozwijania umiejętności.
Nauka – Doradztwo – Praktyka
Czy nauka może służyć doradztwu i praktyce? Już od dawna wiemy, że tak. Dlatego co roku podczas Sesji, na forum poświęconym właśnie nauce i praktyce, spotyka się szerokie grono specjalistów. Wszystkie wystąpienia wzbudzają liczne pytania i dyskusje, a w tym roku były one szczególnie interesujące, poruszały bowiem nowe, nieznane jeszcze na szeroką skalę zagadnienia, jak zmiany klimatyczne i ich wpływ na rośliny, stosowanie licznych środków ochrony roślin (ś.o.r.) oraz ich wycofywanie, uodparnianie się kolejnych sprawców chorób na ś.o.r. oraz coraz modniejsze metody biologiczne. Uodparnianie się patogenów na kolejne substancje czynne, to temat poruszany już od dłuższego czasu przez różne środowiska. W dobie zmian klimatycznych, zjawisko to ulega pogłębieniu. Wśród różnych agrofagów coraz częściej można zauważyć to niebezpieczne zjawisko, np. stwierdzono odporność na substancje czynne u takich grzybów jak chwościk buraka czy paskowana septorioza liści. Spośród szkodników uodpornieniu na liczne substancje czynne uległy: słodyszek rzepakowy, chowacz podobnik, stonka ziemniaczana, mszyce i inne. Również wśród chwastów widoczne jest zjawisko uodparniania, np. miotła zbożowa, wyczyniec polny, czy chaber bławatek. Wycofywanie kolejnych substancji czynnych, nieposiadających zamienników, nie jest wyjściem z sytuacji. Wprowadzony zakaz stosowania zapraw neonikotynowych w rzepaku ozimym przyczynił się do bardzo intensywnego niszczenia uprawy przez jesienne szkodniki. To doprowadziło do intensywnej ochrony chemicznej, przy wykorzystaniu insektycydów z innych grup chemicznych, które często nie wykazują wystarczającej ochrony. Co za tym idzie, nastąpił wzrost poziomu odporności jesiennych szkodników na zalecane w tym okresie substancje czynne.
Co zamiast chemii?
Coraz więcej wycofywanych substancji czynnych zmusza rolników do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Wraz z wdrożeniem w Unii Europejskiej integrowanej ochrony roślin, pojawiają się inne metody, np. hodowla odmian odpornych/tolerancyjnych na agrofagi. Takie rozwiązanie umożliwia ograniczenie w intensywnej uprawie zbóż i rzepaku użycia środków chemicznych. W chwili obecnej istnieje już wiele odmian odpornych na agrofagi, jak np. wiele odmian jęczmienia jarego i ozimego posiadających wysoką odporność na mączniaka prawdziwego zbóż i traw. Spore nadzieje pokłada się wykorzystaniu do wali z agrofagami systemicznej odporności nabytej roślin, która często skierowana jest jednocześnie przeciwko kilku patogenom: wirusowym, grzybowym, bakteryjnym. Takie induktory mogą być stosowane jak chemiczne środki ochrony roślin.
Metody biologiczne również są istotne ze względu na coraz mniejszy asortyment środków chemicznych, a które zastosowane w odpowiednim momencie, mogą skutecznie ochronić plantacje przed szkodnikami. Podstawą do wykonania zabiegu metodą biologiczną jest monitoring i sygnalizacja.
Niestety wszystkie elementy integrowanej ochrony roślin wciąż są mało rozprzestrzenione, a pogoń za wysokim plonem dobrej jakości, popycha wielu plantatorów do stosowania nielegalnych środków ochrony roślin. Coraz częściej w płodach rolnych wykrywane są pozostałości niedopuszczonych do stosowania w UE substancji czynnych. Takie preparaty niewiadomego pochodzenia, o nieznanym składzie, skuteczności i sposobie oddziaływania na zdrowie ludzi i zwierząt, trafiają do Polski np. drogą morską. Tylko w latach 2016-2018 wspólne wysiłki Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Krajowej Administracji Skarbowej, doprowadziły do udaremnienia prób wprowadzenia na terytorium Polski ok. 56 t nielegalnych środków ochrony roślin.
Nowe technologie – nadzieja dla rolnictwa
Nowe technologie, to ogromne pole do popisu, dla firm zajmujących się tworzeniem nowych rozwiązań w rolnictwie. Bezzałogowe statki powietrzne, sensory multispektralne, aplikacje mobilne czy wirtualne, to codzienna rzeczywistość wielu gospodarstw. Mapowanie pól, czy inne tego typu aplikacje, pozwalają szybko ocenić zagrożenie i dobrać odpowiednią metodę walki. Dzięki takim rozwiązaniom szybko można zauważyć czynniki stresowe u roślin wywołane np. przez agrofagi czy deficyt wody. Liczne portale pogodowe pozwalają wcześniej zaplanować zabiegi, a wirtualne systemy zarządzania gospodarstwem umożliwiają ewidencję prowadzonych działań np. przez tworzenie kart pola, monitorowanie zużycia nawozów i środków ochrony roślin.